Gry komputerowe to nie tylko relaks i zabawa. To także rozwijająca rozrywka, po którą sięgają osoby z wysokim poziomem inteligencji. Okazuje się bowiem, że poziom inteligencji czy wysoce rozwinięte inne umiejętności (czytanie, pisanie) mają wpływ na to, po jakie gry sięgamy.

Kilka lat temu Instytut Badań Edukacyjnych zbadał uczniów klas podstawowych pod kątem poziomu inteligencji, umiejętności matematycznych lub humanistycznych, a tym jakie gry komputerowe wybierali najchętniej. Na podstawie badań podano wnioski, które świadczą o korelacji poziomu inteligencji z wybraną grą komputerową, a także o wpływie gier komputerowych na rozwój dziecka.

Najczęściej wybierane gry wśród badanych piątoklasistów

Minecraft – to gra, po którą w przeważającej części sięgali chłopcy. Wykazywali się oni również wyższym poziomem inteligencji na tle pozostałych badanych, a także umiejętnościami matematycznymi. Gorzej natomiast radzili sobie z pisaniem i czytaniem.

FIFA – to gra zdecydowanie wybierana przez chłopców. Ich poziom inteligencji był nieco niższy od tzw. poziomu średniego. Ich umiejętności czytania i pisania również były słabsze. Lepsze stopnie mieli z matematyki.

Sims – gra wybierana przez dziewczyny. Dużo lepiej radziły sobie one z czynnościami związanymi z pisaniem i czytanie. Ich poziom inteligencji był wyższy od pozostałych kolegów i koleżanek. Miały one też lepszą sytuację materialną w rodzinie.

League of Legends – gra wybierana przez chłopców pochodzących z domów z lepszą sytuacją materialną. Chłopcy wykazywali się również lepszymi zdolnościami matematycznymi na tle innych dzieci.

Counter Strike – gra wybierana przez chłopców z biedniejszych domów, którzy uzyskali słabsze wyniki w czytaniu i pisaniu, a także niższy poziom inteligencji od pozostałych.

Worlds of Tanks – gra wybierana przez chłopców lepiej radzących sobie z matematyką od innych. Pochodzili też z bogatszych domów.

Need for Speed – gra, którą wybierali zdecydowanie chłopcy mający gorsze wyniki w czynnościach związanych z czytaniem i pisaniem. Znajdowali się też w gorszej sytuacji materialnej.

Grand Theft Auto – po grę sięgali zdecydowanie chłopcy mający ogólne problemy w nauce czytania i pisania, w matematyce, ale także z mniejszym poziomem inteligencji.

Wnioski badaczy są takie, że gry wybierane przez chłopców pochłaniają dużo więcej czasu niż gry wybierane przez dziewczyny. W związku z tym nie mają one dobrego wpływu na osiągnięcia w szkole, gdyż czasu na naukę jest mniej. Jednak gry przynoszą też korzyści: rozwijają myślenie logiczne, uczą analizy, poprawiają koordynację ruchowo-wzrokową.

Gry poprawiają wielozadaniowość mózgu u osób starszych

Wielu producentów gier bardzo mocno zaznacza, że ich gry mają korzystny wpływ na inteligencję. Udowodniony przez amerykańskich naukowców jest fakt, że gra stworzona i skierowana na konkretny przypadek rozwoju, pozwala uzyskać lepsze wyniki w niedalekiej przyszłości. Przykładem jest gra NeuroRacer, która pomaga osobom starszym w skupieniu i zapamiętywaniu, a więc najogólniej rzecz biorąc w wielozadaniowości.

Wraz z rozwojem technologicznym pojawiają się nowe dyscypliny sportu, jednym z nich jest właśnie e-sport. Zmagania profesjonalnych graczy stają się coraz popularniejsze.

Czym jest?

E-sport, czyli sport elektroniczny (electronic sports) to zmagania zawodników w grach komputerowych. Rywalizacje odbywają się między indywidualnymi graczami lub w drużynach przez Internet  lub podczas imprez czy spotkań organizowanych na żywo za pośrednictwem sieci LAN. Początek XXI wieku przyniósł dużą i ciągle rosnącą popularność rozgrywek na żywo dzięki możliwości strumieniowania. Obecnie jest to dyscyplina sportu, w której rywalizują profesjonaliści z całego świata, a ich potyczki komentowane są przez specjalistów z tej dziedziny. Powodzenie jakim cieszy się e-sport sprawił, że dzisiaj tu już także bardzo dobry biznes. Branża gier komputerowych wzmacnia e-sport, tworząc go i wspierając finansowo.

Pierwszy turniej

Rozwój e-sportu i sklasyfikowanie go jako dziedziny nastąpiło na początku 2000 roku, ale pierwszy turniej w grę video rozegrano na Uniwersytecie Stanforda w 1972 roku. Grano wówczas w Spacewar – kosmiczną strzelankę, która jest jedną z pierwszych gier w ogóle. Co ciekawe powstała ona dziesięć lat wcześniej w 1962 roku. Stworzyło ją czterech studentów Massachusetts Institute of Technology, w tym Steve Russel, który uznawany jest za pioniera wśród twórców gier komputerowych.

Kolejny przełom – lata 80.

Lata 80. przyniosły ogromny rozkwit gier komputerowych. Liczba graczy rosła, największe magazyny rozpisywały się na temat gier. W 1981 roku firma z branży komputerowej Atari (tworząca automaty wideo, konsole wideo, komputery) zorganizowała ogólnokrajowy turniej pod nazwą The Space Invaders Championship, który zgromadził niemal 10 tyś. graczy z USA. Popularność jaką osiągnął ten teleturniej przerosła oczekiwania organizatorów.

Lata 90. – Internet

W latach 90. pojawił się Internet i to wtedy nastąpił prawdziwy boom. Dzięki sieci internetowej mogli ze sobą rywalizować gracze z całego świata. Oczywiście możliwości graczy były o wiele mniejsze niż teraz, ale to przyniosło przełom i nieprawdopodobny wzrost zainteresowania grami komputerowymi. Zaczęto wtedy również organizować coraz większą ilość turniejów, np. QuakeCon, Professional Gamers League, Nintendo World Championships. W 1994 roku powstała pierwsza organizacja e-sportowa o nazwie DreamHack.

XXI wiek – e-sport to poważna dyscyplina

XXI wiek to stale rosnąca popularność e-sportu, który staje się profesjonalną dziedziną w świecie sportu i gier komputerowych. Powstają duże organizacje zajmujące się sportem elektronicznym, m.in. ESL (Eletronic Sports League), które organizują turnieje typu Intel Extreme Masters w Katowicach. Do sukcesu e-sportu przyczyniły się również serwisy streamingowe typu Justin.tv, przekształcone później w Twitch.tv.

Liczby, którymi operuje współczesny e-sport mówią same za siebie, dzisiaj to wielka potęga, która śmiało może konkurować z innymi dyscyplinami sportowymi. Widzowie w przeciągu kilku miesięcy w sumie przeznaczają setki milionów godzin na oglądanie zmagań zawodników. IEM w Katowicach przyciąga ponad 100 tyś. widzów, a zawody oglądane są przez ponad 30 milionów użytkowników w sieci.

 

 

 

Pandemia koronawirusa zmieniła wiele, również świat sportu, który na ten czas przestał istnieć w pierwotnym jego znaczeniu. Na szczęście współczesna technologia pozwala przenieść go ze świata rzeczywistego do świata wirtualnego.

Zakaz organizacji widowisk sportowych i zakaz gromadzenia się publiczności sprawiły, że główni sponsorzy poszczególnych dyscyplin zaczęli się wycofywać. Dla nich warunkiem jest obecność w mediach podczas meczy, wyścigów czy meetingów. Wobec zaistniałej sytuacji wiele dyscyplin sportu zaczęło mieć poważne problemy finansowe i w związku z tym zaczęto szukać nowych rozwiązań.

Wyścigi kolarskie w dobie pandemii

Pierwszym tego typu przykładem były zmagania kolarzy wokół belgijskiego wyścigu Dookoła Flandrii. To jednodniowy wyścig, z którego nie zrezygnowano nawet podczas II wojny światowej. 13 zawodników rywalizowało w domu na specjalnych rowerach, które imitowały nawet jazdę pod górę. Skrócony wyścig był transmitowany w streamingu i opatrzony profesjonalnymi komentarzami. Z kolei kibice mieli dostęp do komputerowej animacji wyścigu, widząc kolarzy w barwach klubowych, którzy poruszali się z taką prędkością, jaką osiągnęli na rowerach w domu. Chociaż emocje towarzyszące tego typu wyścigowi są zapewne niczym w porównaniu do tych na żywo, to jednak jest to sposób na rozrywkę dla kibiców i podtrzymanie sponsorów, a przy tym i kondycji kolarstwa.

Za przykładem organizatorów wyścigu Dookoła Flandrii poszli inni. Między innymi zmagania kolarzy wyścigu Tour de Suisse stały już na wyższym poziomie. Startowało więcej zawodników, a kolarze przemieszczali się na tle prawdziwej trasy.

Wzrost zainteresowania e-sportem

Wobec zaistniałej sytuacji e-sport przeżywa prawdziwe oblężenie w dobie pandemii, pomimo powolnego odmrażania sportu. Kibice nie czekają więc z zawiązanymi rękami, lecz szukają rozrywki i emocji w przestrzeni internetowej. Oprócz tego, że można grać samemu w gry komputerowe, to także można obserwować zmagania innych, często profesjonalnych sportowców.

Nie oznacza to jednak 100% zwycięstwa e-sportu w dobie pandemii. Pomimo znacznego wzrostu zainteresowania nim, to branża ta wiele również straciła, m.in. stacje transmitujące zmagania graczy na żywo czy organizatorzy tychże zmagań. Pamiętajmy, że rozgrywki zawodowców to oprócz rywalizacji online spore ilość fanów, którzy z zapartym tchem obserwują potyczki graczy na żywo. To także całe mnóstwo targów czy eventów gromadzących ludzi z branży. O tym póki co możemy zapomnieć.

Niemniej sport jest o tyle w komfortowej sytuacji, że wielu kibiców ogląda zmagania sportowców i tak za pośrednictwem telewizji, więc przełączenie ich do wirtualnej rzeczywistości może być jedynie jeszcze bardziej atrakcyjne. Co innego z widowiskami muzycznymi, tutaj sprawa jest raczej zamknięta i nigdy telewizja czy internet nie przekażą tych emocji, dźwięku i atmosfery, co jesteśmy w stanie poczuć na żywo.

Gra SimCity była swego czasu najlepszym symulatorem ekonomicznym. Po wielu latach doczekała się godnej następczyni – Cities: Skylines – która obecnie też jest najlepszą grą w swoim gatunku.

Fanom SimCity wiele lat przyszło czekać na grę, która nadąży za rzeczywistością. Choć Cities: Skylines nie jest grą nową, bo została wydana w 2015 roku, to jednak ostatnia wersja SimCity ujrzała światło dzienne w 2003 roku, a i tak była mocna krytykowana, więc nie cieszyła się dużym powodzeniem.

Za grą Cities: Skylines stoi doświadczony w tym gatunku fiński developer – Colossal Order. Pierwszą zasadniczą różnicą jest powiększenie obszaru przeznaczonego na rozbudowę tkanki miejskiej, która w porównaniu z malutkimi gruntami w SimCity robi ogromne wrażenie i jest zdecydowanym plusem tej gry.

Na czym polega gra Cities: Skylines?

Cities: Skylines polega na budowaniu przestrzeni miejskich (stref mieszkalnych, handlowych i przemysłowych). Nie wystarczy jednak tylko te strefy wyznaczyć, aby każda z nich stała się wystarczająco zaludniona czy zagospodarowana, należy wyposażyć miasto w odpowiednią sieć dróg, linie energetyczne czy wodociągowe. Dla mieszkańców i użytkowników poszczególnych stref ważne jest też bezpieczeństwo, tak więc pamiętać należy o odpowiedniej ilości posterunków policyjnych, remiz strażackich, szpitali itd. W obrębie stref mieszkalnych rozbudowana oświata i dostęp do różnego rodzaju obiektów szerzących kulturę wpłynie na zadowolenie i zagęszczenie stref mieszkalnych, a tym samym na rozwój miasta. Jako burmistrzowie nowopowstającego miasta jesteśmy odpowiedzialny za wszystko – od zarządzania budżetem, po rozwiązywanie problemów z korkami na mieście.

Plusy Cities: Skylines

Najogólniej rzecz biorąc, gra działa zdecydowanie sprawniej niż jej poprzedniczka SimCity i wszystko wygląda lepiej. Chociażby już wspomniane tereny pod zabudowę, które są zdecydowanie większe i pozwalają zbudować od zera nawet metropolię! Na pierwszy rzut oka odznaczają się również ogromne możliwości rozbudowy transportu. Przypadkowy i nieprzemyślany układ ulic może sparaliżować miasto i doprowadzić do niezadowolenia mieszkańców, a w efekcie ich wyprowadzenia się i upadku miasta. W Cities: Skylines można dać ponieść się wyobraźni w kwestii rozbudowy transportu, to zdecydowanie najlepszy smaczek, który przygotowali dla nas twórcy gry. Istnieje cały wachlarz dróg do wyboru: zwykła ulica, jednokierunkowa, dwukierunkowa, a nawet droga trzypasmowa. Możemy wybudować ronda czy estakady. Sama budowa dróg jest prosta, ale warto zaplanować sobie ich rozkład dużo wcześniej, bo jak się okazuje, są one jednym z kluczowych powodów zadowolonych mieszkańców. Dlatego warto zastanowić się także nad szerokością dróg, gdyż wraz z czasem, kiedy miasto będzie się rozwijać, a mieszkańców przybywać może okazać się, że wyburzenie budynków pod rozbudowę transportu nie przyniesie oczekiwanych efektów, a wręcz odwrotnie, pogorszy jakość życia mieszkańców.

Wady Cities: Skylines

Recenzenci zgodnie przyznają, że Cities: Skylines nie ma jednej, wielkiej, rażącej wady. Niektórzy mogą czuć się zawiedzeni szatą graficzną, jeśli porównamy grę do Cities XL – mowa tu o nieco oddalonym realizmie. Kolejną „naciąganą” wadą jest bycie wzorowym burmistrzem. Okazuje się, że idealny burmistrz nie rozwiązuje żadnych problemów miasta, bo ich nie ma. Jego praca polega na dokupywaniu kolejnych budynków i tworzeniu nowych inwestycji. Nuda. Dlatego w grze ciekawej jest, kiedy popełniamy błędy i musimy walczyć o utrzymanie dzielnic i mieszkańców. Gracze narzekają także na system powiadomień o potrzebach mieszkańców czy innego rodzaju podobnych zdarzeniach. Zbudowany na wzór Twittera komunikator wyświetla wiadomości od mieszkańców bardzo często, zdaniem niektórych za często, w efekcie komunikaty się powtarzają i również robią się nudne.

Dodatki Cities: Skylines

Jeśli chcemy urozmaicić sobie grę, do podstawy warto dokupić kilka dodatków, a tych nie brakuje. Na przykład After Dark to dodatek, który wprowadza cykl dnia: dzień i noc, dzięki czemu możemy podziwiać piękne widoki swojego miasta nocą lub o wschodzie słońca. Dodatek Campus to opcja zbudowania kampusu dla studentów naszego miasta i możliwość dodania nowych, bardzo ciekawych budynków. Parklife to z kolei sposób na zaprojektowanie swojego własnego parku, dodatek który z pewnością daje dużo zabawy i rozwija umiejętności projektowania.

Cities: Skylines to gra z gatunku city-builderów, która daje nową jakość i jest „na czasie”. Przynosi dużo zabawy, ale przy okazji pozwala ukoić nerwy, bo jak nie cieszyć się, gdy w mieście stworzonym przez siebie samego nie ma korków, mieszkańcy chętnie chodzą do pracy i uczęszczają na zajęcia na uniwersytecie?